| |

postheadericon ZESPOŁY POZAPIRAMIDOWE

Objawy somatyczne ze strony układu nerwowego w postaci zespołów pozapiramidowych obserwuje się rzadko (1–2% leczonych) [6]. Zespól parkinsonowski nigdy nie rozwija się w pełni. Jeśli w ogóle pojawiają się jakieś objawy tego zespołu, to prawie wyłącznie jako hi- pokinezje i nieznaczne wzmożenie napięcia mięśniowego [6]. Typowe drżenie nie występuje nigdy, choć zdarzają się pojedyncze przypadki ruchów przymusowych zbliżonych do pląsawiczych [6, 108], Akatyzja również zdarza się wyjątkowo [83], Odwrotnie, ze względu na mechanizm działania, stosowano trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne w leczeniu objawów zespołu parkinsonowskiego [74],

Napady drgawkowe w przebiegu leczenia imipraminą i innymi lekami tej grupy nie stanowią poważniejszego niebezpieczeństwa. Jeśli pojawiają się (u ok. 1% leczonych), to zwykle u osób młodych ze wzmożoną gotowością drgawkową i zazwyczaj przy dużych dawkach [6, 8],

Ostatnio zwrócono uwagę, że stosunkowo często przy większych dawkach (ponad 150 mg) u leczonych występują zaburzenia mowy o charakterze dysartii lub jąkania [97, 105, 106],

Inne działania. Wpływ na układ sercowo-naczyniowy tych leków jest co najmniej tak znaczny jak pochodnych fenotiazyny. Leki przeciwdepre- syjne obniżają ciśnienie tętnicze krwi u 5-10% leczonych [6, 66]. Objawy te występują wyraźniej u osób z niskim ciśnieniem, szczególnie w przypadkach, w których lek podano dożylnie. Ortostatyczne spadki ciśnienia zdarzają się u ok. 3% leczonych. Niekiedy, częściej u osób starszych, z podwyższonym ciśnieniem tętniczym krwi, notowano gwałtowne podniesienie się ciśnienia skurczowego [6],

Losowe Cytaty

Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość. Michał Anioł
Prawdziwie wielki mąż powinien zachować serce dziecka. Mencjusz
Zdrowie jest tym czynnikiem, który daje poczucie, iż właśnie jesteśmy w najlepszym okresie naszego życia. Franklin Pierce Adams
Prawo ludzkie nie może być nigdy przeciwne prawu Bożemu. Gdyby było przeciwne, w sumieniu nie obowiązuje. Stefan kard. Wyszyński (1901 - 1981)

Komentarz