| |

postheadericon RECEPTYWNOŚĆ SEKSUALNA SAMICY – DALSZY OPIS

Receptywność seksualna podlega pewnym charakterystycznym zmianom na różnych poziomach rozwoju filogenetycznego. Na najniższym szczeblu rozwoju filogenetycznego samice są receptywne jedynie w okresie estrusu, akceptując wtedy wszystkie próby kopulacji podejmowane przez samce. W toku ewolucji receptywność ulega jednak pewnej modyfikacji. Modyfikacja ta idzie w kierunku tak zwanej receptywności wybiórczej. Samica jest wprawdzie receptywna jedynie w okresie estrusu, ale dopuszcza do kopulacji jedynie wybrane samice. Zjawisko to występuje u ptaków i ssaków i stanowi jeden z mechanizmów działania doboru seksualnego. Z sytuacją taką spotykamy się między innymi u niektórych gryzoni, psów, kotów. Zjawisko wyboru samca przez szczu- rzyce wykazały eksperymentalnie tak zwane doświadczenia preferencyjne polegające na tym, że samica mogła naciśnięciem odpowiedniej dźwigni otworzyć jedną z dwóch klatek, w których znajdowały się dwa aktywne seksualnie samce. Metodę tę po raz pierwszy zastosowali French i współpracownicy (1972) stwierdzając, że w warunkach estrusu samice wyraźnie preferowały jednego z dwóch aktywnych seksualnie samców. W warunkach diestrusu zjawisko to nie występowało. Podobnie samica chomika syryjskiego (Mesocricetus auratus) po większej liczbie serii kopulacyjnych z jednym samcem, kiedy jej receptywność znacznie się obniża, może nie dopuszczać do kopulacji pierwszego samca, a kopulować z innym (Bunnel i wsp., 1977), Jeszcze wyraźniej zjawisko wybiórczej receptywności występuje u wyższych zwierząt. Doskonałym przykładem mogą być tu suki, które nawet w silnej rui niejednokrotnie nie chcą kopulować z niektórymi samcami.

Losowe Cytaty

Żonaci wzdychają zawsze głębiej niż kawalerowie.
Tak łatwo kogoś kochać. Tylko być kochanym jest trudniej. Irnin Stone
Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawią się ją innym. Karl Barth
Zapoznajemy się z kobietą w ciągu kilku chwil, poznajemy ją bliżej w ciągu kilku lat, ale dopiero zrywając z nią - poznajemy ją naprawdę. Horacy Safrin

Komentarz