| |

postheadericon PRZESTRZYKIWANIA POCHWY

Jest to jeden z najpospolitszych zabiegów stosowanych przez kobiety i to ze względów nie tylko leczniczych i zapobiegawczych, ale i higienicznych. Wiadomo, że do najczęstszych objawów schorzeń kobiecych należą uplawy. Kobiety skłonne są jednak uważać je nie za objaw choroby, ale za istotne schorzenie, przed którym trzeba się mieć na baczności. Z tych względów wiele kobiet stosuje przepłukiwania pochwowe raczej w celach zapobiegawczych, jako zabieg higieniczny. Co do celowości przepłukiwań u osób zdrowych istnieją do dzisiejszego dnia różnice zapatrywań między ginekologami, z których jedni uważają je za niepotrzebne, a nawet szkodliwe, drudzy – co najmniej za wskazane.

Stosowanie przepłukiwań zimną wodą jest przeżytkiem, nawet w przypadkach krwawień z macicy po porodzie, od czasu gdy przekonano się, że przepłukiwania ciepłą wodą dają dobre wyniki nie tylko jako środek usuwający przekrwienie w obrębie wewnętrznych narządów rodnych, ale i jako środek wpływający korzystnie na pewne ich zaburzenia wydzielnicze. W obecnych warunkach stosuje się zatem tylko przepłukiwania wodą ciepłą, ale nie gorącą, o temperaturze 40-50° i to wyłącznie w celach leczniczych. Stosowanie przepłukiwań pochwy jako codziennego środka toaletowego jest przeciwwskazane, gdyż upośledza istniejącą w prawidłowych warunkach biochemiczną obronę ustroju przez swoistą florę bakteryjną. Co więcej, domieszka środków farmaceutycznych prowadzi również do rozpuszczenia lub mechanicznego usunięcia czopa śluzu, zamykającego u każdej zdrowej kobiety wejście do kanału szyjki macicznej, przez co umożliwia przedostanie się do wnętrza macicy i dalej bakterii chorobotwórczych, które znalazły się w pochwie.

Losowe Cytaty

Tak mało na świecie dobroci, a tyle jej światu potrzeba... Nią życie jak słońcem się świeci, nią ziemia się zbliża do nieba. Lucjan Rydel
Upór bezsensowny nabiera sensu, gdy jest trwały. Stefan Kisielewski
Potrzeba mądrości by pojąć mądrość: na nic muzyka, gdy publiczność głucha. Walter Lippman
Tyrani ścinali ręce trzymane na pulsie. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)

Komentarz