| |

postheadericon Prawo karne a moralność

Nie możemy tu, choćby z braku miejsca, wnikać głębiej w zagadnienia wzajemnych stosunków między prawem karnym a moralnością, które kryją w sobie mnóstwo pytań domagających się odpowiedzi. Po pierwsze – truizmem jest twierdzenie, że kanony moralne, akceptowane w obrębie grup społecznych, podlegają ciągłym zmianom. Wszelako ten truizm szczególnie wyraźnie objawia się w sferze seksualnej. Tu bowiem zmiany są szczególnie radykalne i jaskrawe. Wiemy o tym dobrze choćby z obserwacji różnych zakamarków współczesnego życia. Po drugie – gdyby dla rozstrzygnięcia tego zagadnienia przyjąć rozwiązanie najbardziej tu przydatne, a mianowicie, że przez nakazy moralne rozumiemy tu (w ślad za etyką niezależną, głoszoną przez T. Kotarbińskiego) nakazy sprowadzające się do zasady życzliwości dla ludzi lub, jeszcze skromniej, do zasady oszczędzania ludziom krzywd, cierpień fizycznych i moralnych, to na naszym gruncie, tj. na gruncie przestępczości seksualnej, powstaną na tym tle problemy szczególnie zawiłe i drażliwe. Rozpoznanie rzeczywistej krzywdy (cierpień fizycznych czy moralnych), doznanej przez ofiarę „przestępstwa” seksualnego, jest możliwe jedynie na podstawie gruntowych badań seksuologicznych, psychiatrycznych, na podstawie głębokiej analizy psychologicznej, socjologicznej czy nawet filozoficznej, do których prawodawca, stanowiąc sankcje karne, wcale nie sięga.

Losowe Cytaty

Trzeba w każdej dyspucie i rozmowie móc powiedzieć tym, którzy się urażają: "O co się gniewacie? ". Blaise Pascal
Nie ja ostatni boję się śmierci. Karol Darwin
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat, insabilia reputari oportet - to, czego nie wyleczysz lekarstwem, wyleczysz żelazem (sklalpelem), czego nie wyleczysz żelazem, wyleczysz ogniem, czego ogniem nie wyleczysz, za nieuleczalne uważać należy. Hipokrates
Per annum - na rok.

Komentarz