| |

postheadericon LEKI O SILNYM NIEPOŻĄDANYM WPŁYWIE NA NERKI

Ponieważ znaczna CZĘŚĆ leków lub produktów ich degradacji ulega wydalaniu oraz metabolizowaniu w nerkach, a ponadto ich wiązanie z białkami osocza w nieczynne połączenia jest zmniejszone, dlatego ich dawkowanie powinno być indywidualnie dostosowane do stopnia niewydolności nerek, tak aby nie dopuścić do przedawkowania leku.

Zasada ta dotyczy wszystkich leków, a zwłaszcza tych, o których z doświadczenia wiadomo, że u chorych z niewydolnością nerek często wykazują działanie niepożądane (tab. 22.11). Leki nefrotoksyczne podaje się chorym jedynie ze wskazań życiowych.

Niezależnie od ewentualnego działania nefrotoksycznego pewne leki mogą pogarszać stan kliniczny chorych z niewydolnością nerek, gdyż ich działanie może nasilać niektóre objawy mocznicowe (tab. 22.12).

Amfoterycyna B działa na nerki bezpośrednio toksycznie, proporcjonalnie do dawki i czasu leczenia. Uszkadzając komórki mięśni gładkich tętnic nerkowych, powoduje ich skurcz, a ponadto uszkadza nabłonek cewek bliższych i dalszych aż do martwicy włącznie. W tkance śródmiąższowej pod jej wpływem odkładają się sole wapnia. Przesączanie kłębkowe, ukrwienie nerek oraz wchłanianie zwrotne PAH zmniejszają się. Dochodzi do utraty potasu, magnezu i kwasu moczowego, zatrzymania wapnia i cytrynianów. Zdolności zagęszczania i zakwaszania moczu są upośledzone. Występują objawy hipokaliemii, hiperazotemii oraz kwasicy cewkowej. W osadzie moczu stwierdza się zwiększenie liczby krwinek czerwonych, białych i wałeczków. Jednoczesne wywołanie diurezy man- nitolem zmniejsza toksyczność amfoteryczną. Większość objawów występuje w kilka miesięcy po odstawieniu leku.

Losowe Cytaty

Non ex regula ius sumatur, sed ex iure quod est regula fiat - reguły nie tworzą prawa, lecz się z niego wywodzą.
Żaden literat nigdy nie wymiślił nic tak niesłychanego, jak prawdziwe ludzkie życie. A. Strug
Nie zrozumiemy ruin, dopóki sami nie staniemy się ruiną. Heinrich Heine (1797 - 1856)
Trudniej czytać partyturę tym, co prowadzą podwójną grę.

Komentarz