| |

postheadericon Jak wybierać lekarza?

Kiedy nic konkretnego nas nie boli lub też kiedy ból albo łamanie w różnych okolicach ciała trwa nie dłużej niż chwilę, postawienie diagnozy, na co właściwie cierpimy, zdajemy na tzw. los szczęścia. W tym celu wybieramy się do spółdzielni lekarskiej, stajemy przed tablicą informacyjną i telewizyjną metodą „XYZ” rozpoczynamy spośród wymienionych na tablicy nazwisk wybór szczęśliwca, któremu damy szansę postawienia nam diagnozy.

W pierwszej selekcji eliminujemy kandydatów, którzy przyjmują i rano, i po południu. Następnie kolejno wykluczamy: kobiety z podwójnymi nazwiskami, ponieważ z mężatkami mieliśmy na ogół nie najlepsze doświadczenia życiowe oraz kobiety z pojedynczymi nazwiskami, gdyż nawet nie dopatrując się w nas czegokolwiek, opowiadać będą znajomym, że się dopatrzyły, na czym nam raczej nie zależy. Z kolei rezygnujemy z pomocy lekarzy, których nazwisk nie sposób zapamiętać, nie tylko po to, aby potem powiedzieć znajomym, u kogo się było, ale nawet po to, aby je powtórzyć rejestratorce. Wreszcie spośród pozostałych nazwisk wykluczamy psychiatrę i skórnika, aby ktoś ze znajomych przypadkiem nie zauważył, że w ogóle tam wchodzimy oraz, na ogół, nawet będąc mężczyzną, rezygnujemy z ginekologa. W ten sposób do wyboru pozostaje nam już bardzo niewielu lekarzy, spośród których zazwyczaj część jest na urlopie, część choruje, wreszcie do tych, którzy pozostali, nie ma już numerków na najbliższych kilka tygodni. To nas mobilizuje natychmiast do wyboru tego lekarza, na którego musielibyśmy czekać najdłużej, po czym nie biorąc numerka, zaczynamy poszukiwać do niego dojścia. Ponieważ nie jesteśmy w tym odosobnieni, na ogół po miesiącu okazuje się, że innego dojścia, jak poprzez tygodniowe czekanie w kolejce, nie ma. Nie zraża nas to jednak, ponieważ w tej samej miejscowości mamy następną spółdzielnię lekarską, w której podjąć możemy dalsze studia tablicy informacyjnej.

Losowe Cytaty

Szczęśliwe przypadki zdarzają się, jeśli maja okazje trafienia na przygotowany grunt. [134] H. Jackson Brown, - P S Kocham Cię
Strzeż się człowieka jednej książki. Tomasz z Akwinu
Nigdzie dobroć nie mówi do nas piękniej i dobitniej, niż w cichym świecie małych rzeczy. To wydaje się dziwne, ale jest łatwe do zrozumienia. Głos dobra mówi prawie zawsze cicho. I tylko w ciszy można dobrze zrozumieć ciche głosy. Hans Margolius
Są sztuki tak słabe, że nie mogą zejść ze sceny. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)

Komentarz